22 sierpnia przechodzień odnalazł unoszące się na wodzie ciało
50-letniego mężczyzny. Do utonięcia w zbiorniku Sudety doszło dzień
wcześniej, 21 sierpnia. Ofiarą był mężczyzna, który dopiero wyszedł
z więzienia, gdzie przebywał za jazdę pod wpływem alkoholu. Był
bezdomny. Na jakiś czas przygarnęła go kuzynka, u której mieszkał
na poddaszu. Krewnej nie zaniepokoiło to, że mężczyzna nie pojawiał
się przez kilka dni. Ponieważ miał problemy z alkoholem, zdarzało mu
się to już wcześniej. Policja, choć nie wyklucza udziału osób
trzecich, podaje, że mężczyzna najprawdopodobniej chciał się wykąpać,
ale pijany utonął.
To już drugi w tym roku śmiertelny przypadek kąpieli w bielawskim
zbiorniku Sudety. Amatorów kąpieli nie brakuje, mimo zakazu pływania.
|