|
Brak przewodniczącego daje się we znaki. W Świdnickim urzędzie
panuje bałagan. Budżet miał zostać przyjęty na ostatniej Radzie
Miasta, która odbyła się 29. stycznia. Jednak w przygotowanym przez
Andrzeja Grondka porządku obrad nie znalazł się punkt z zagadnieniem
budżetowym. Drugi wiceprzewodniczący Krzysztof Lewandowski tłumaczył,
że radni chcą jeszcze popracować na budżetem, tym bardziej, że jak
sam twierdzi - czas na uchwalenie budżetu mija 31.marca. Jednak w lipcu
biegłego roku przyjęto inny przepis, który skraca ten czas do dnia
31.stycznia roku budżetowego. Radni tak z opozycji jak koalicji
zaczynają upatrywać winy w dwóch wiceprzewodniczących Grondka i
Lewandowskiego - członków klubu PiS. Na pytanie, dlaczego projekt budżetu
nie znalazł się w porządku obrad Andrzej Grondek odparł, że były
pewne wątpliwości. Kolejna sesja Rady Miejskiej w Świdnicy odbędzie
się 15go stycznia. Tym razem projekt budżetu znalazł się w porządku
obrad. Więcej o tym przeczytają Państwo w Wiadomościach Świdnickich.
|