40-latek zamknięty w świdnickim areszcie popełnił samobójstwo.
O szczegółach opowie Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy
Ewa Ścieżyńska:

40-latek przebywał w areszcie od 1 stycznia. Jego cela nie była
monitorowana.
Podejrzany o zabójstwo swojej konkubiny został zatrzymany kilka godzin
po zdarzeniu na dworcu PKP we Wrocławiu. Mężczyzna powiesił się w
celi na sznurze z prześcieradła. Współwięźniowie, pogrążeni we
śnie, nie zdążyli zauważyć niczego. Zwłoki zostały odnalezione
podczas rutynowej kontroli.
|